f-gerber-obiadek-delikatny-indyk-80g

   Co to jest MOM chyba wszyscy wiedzą a jeśli nie wiedzą, to wyjaśnię.
MOM to mięso oddzielone mechanicznie. Łopatologicznie rzecz ujmując: wrzuca się nieobrobione do końca mięso do maszyny, która robi z tego mięsa, skórek i kostek miazgę. MOM z uwagi na to, w jaki sposób jest pozyskiwane ma więcej tłuszczu niż mięso oddzielane ręcznie i potrzebuje więcej przeciwutleniaczy niż „normalne” mięso. Również sposób przechowywania MOM różni się od przechowywania mięsa uzyskiwanego z obróbki ręcznej.
MOM dodaje się do pasztetów, konserw i niestety do parówek (źródło:Wikipedia).
Jakość tego mięsa jest wątpliwa. Dlatego, gdy kilka lat temu okazało się, że firma Gerber używa MOM, nastąpiło duże poruszenie. I słusznie. Jestem mamą i nie chciałabym żeby moje dzieci jadły MOM w słoiczkach – jeśli po nie sięgam. I nie przemawiały do mnie zapewnienia, że MOM w Gerberze jest potrzebny żeby mięso miało dobrą konsystencję. MOM to MOM i nawet jeśli karmię dziecko „gotowcami” sporadycznie: na wyjazdach, w kolejce do lekarza itp., to chcę żeby to, co firma Gerber mi serwuje było pełnowartościowe. Zbulwersowały mnie również informacje, że firma Gerber używa do produkcji swoich wyrobów mięsa, sprowadzanego z zagranicy.
Myślę, że te wszystkie informacje bardzo negatywnie wpłynęły na wiarygodność firmy i postanowiła ona coś zmienić.
Zaraz po „aferze” firma Gerber wydała oświadczenie na stronie internetowej wyjaśniające kwestię MOM w słoiczkach, które możecie przeczytać tutaj: Link do oświadczenia.
Pozytywnie mnie zaskoczono tym oświadczeniem. Cieszy mnie fakt, że Gerber szybko zareagował i wycofał MOM obecny w jednym ze swoich produktów. Oznacza to, że liczy się ze zdaniem konsumentów, dzięki czemu rodzice mogą być spokojni podając danie, w którym już nie ma mięsa oddzielanego mechanicznie.
Afera miała miejsce kilka lat temu a niestety do dziś czyta się negatywne komentarze na temat Gerbera. A przecież produkcja dań wygląda już zupełnie inaczej. Gerber Delikatny Indyk i Delikatny kurczak otrzymały pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Oczywiście nie zwalnia to rodziców z obowiązku kontrolowania tego, co jemy. Pamiętać trzeba jednak, że nie każda parówka jest be i nie każde E jest złe. Więc jeśli decydujemy się na kupno „słoiczków” czytajmy etykiety. Mam nadzieję, że firma Gerber będzie nadal trzymała się tego, co napisała w oświadczeniu i nigdy nie będzie już MOM w ich daniach dzięki czemu wzrośnie zaufanie rodziców do Gerbera.

f-gerber-kurczak-po-7-miesiacu-80g

*tekst sponsorowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *