PONIEDZIAŁEK…

To jest jeden z tych dni, o których myślę „niech już się skończ”. Marzę żeby drogą teleportacji znaleźć się na kanapie, zamknąć oczy i o niczym nie myśleć. Wystarczy szczebiot Wampirów. I nic więcej. No może kubek zielonej z jaśminem. Jesień idzie. Moja psyche zaczyna to odczuwać bardziej niż ciało. Mój wewnętrzny miś chętnie udałby się do krainy snu. Nagle czuję ogromną chęć jedzenia tłusto i dużo. Misie tak mają :-).
Dobrego tygodnia.

2 odpowiedzi do “PONIEDZIAŁEK…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *