„PIEPRZOWINKA” NA CHLEBEK

Wczoraj Wampirza Matka przystąpiła do dalszego testowania praski Tradismak.
Dlaczego PIEPRZOWINKA? Wampirza Córka tak nazywa wszystko, co zrobione ze świnki.
Wymyśliła sobie Matka coś a’la rolada. Kupiła zatem boczek surowy ze skórą i łopatkę na mielone. Ugotowała też dwa jaja.  
Boczek przecięła wzdłuż by zrobić z niego cienki plaster i włożyła do praski skórką do dołu. Na wierzchu posoliła, posypała kminkiem, majerankiem, czerwoną papryką i młotkowanym pieprzem z kolendrą. 
Przyprawić można według własnych preferencji smakowych oczywiście.
Mięso mielone doprawiła Matka solą, pieprzem ziołowym i świeżą kolendrą (ostatnio Matka zakręciła się na punkcie tej zieleniny).
Na boczku Matka ułożyła odrobinę mielonego mięsa i dwa ugotowane na twardo jajka.
To wszystko przykryła mielonym mięsem i cienkim kawałkiem boczku, który przyprawiła tak samo, jak ten kawałek na spodzie.
Przyzna Matka, że ten kawałek boczku na wierzchu nie jest potrzebny. Matce przez mielone przebijały jaja i Matka nie chciała gmerać w prasce więc wpadła na pomysł przykrycia boczkiem.

Następnie Matka włożyła praskę do wrzątku i gotowała 120 minut.
Wczorajsze doświadczenie pokazało jednak, że wieprzka trzeba gotować dłużej – od 2,5 h do 3 h. Boczek bowiem wyszedł nieco twardy. Ale jak wiadomo, Wampiry zęby ostre mają więc bez problemu „roladka” zniknie z lodówki.

8 odpowiedzi do “„PIEPRZOWINKA” NA CHLEBEK”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *