MŁODA KAPUSTKA WEDŁUG BABCI EWY

Gdy Matka poszła na swoje nie umiała nic. Gotowała na „telefon” czyli Babcia Ewa mówiła jak – a Matka notowała. Notatki na zdjęciu mają jakieś 18 lat. Czyli są pełnoletnie.
A jak to wygląda po 18 latach?
Matka czasami wpada w wir gotowania. Zwłaszcza jeśli Matka siedzi  w domu. Prócz pasztetowej Matka w weekend zrobiła kapustę. Zrobiła ją na hasło Taty: Marzenka prosi o przepis na kapustę młodą na blogu.
Marzence Matka nie odmawia.
Matka kupiła:
4 główki młodej kapusty (pędzonej jeszcze azotem – ale cóż),
duuuużo koperku,
obowiązkowo kminek,
boczek wędzony, kiełbasa, cebula,
przecier pomidorowy choć przyzna Matka, że woli dodać koncentrat 30% – dodaje specyficznego, ostrego smaku,
sól, pieprz, cukier, 
smalec (własnej roboty). 
Matka pokroiła kapustę – jak mówią niektórzy: poszatkowała. Pęczek kopru pokroiła.
W garnku rozpuściła smalec i wrzuciła kapustę, koper i podlała wodą. Wody radzi Matka lać 3/4 poziomu kapusty – kapusta wypuści soki. A kapusta nie może pływać w sosie. O nie, nie, nie – bo kapusta się rozgotowuje.
Trzeba uważać na młodą kapustę – nie może się długo gotować bo się „rozciapcia”.
Gdy na „wolnym” ogniu gotuje się kapusta z koprem, kminkiem, solą, pieprzem i odrobiną cukru, Matka na patelni smaży boczek, kiełbasę i cebulkę – na smalcu.
Wszystko to miesza i chwilę dusi. Dodaje przecier pomidorowy lub koncentrat, dorabia do smaku i chwilę – jakieś 10 minut dusi. Na końcu dodaje drugi pęczek kopru.
Można zrobić kapustę „na gęsto” czyli zrobić zasmażkę. Jednak Matka nie zawsze to robi. 
Kapustę Matka najczęściej podaje z ziemniakami. Ale uwielbia z kotletem w panierce albo mielonym. Z samym chlebkiem też jest pyszne.

2 odpowiedzi do “MŁODA KAPUSTKA WEDŁUG BABCI EWY”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *