MAŁE CO NIECO NA KANAPKĘ…

Wampiry uwielbiają domowe wyroby. Sami wędzą mięso i ryby, robią kiełbasy. Ale nie tylko wędliny z wędzarni goszczą na Wampirzym stole. Matka uwielbia wędliny robione „na szybko”. Do tego używa szynkowaru. Ale ostatnio zapałała chęcią posiadania tzw. praski. Widziała w internecie pięknie wyglądające wędliny, które robi się z kawałków mięsa a nie – jak w szynkowarze – z całej szynki, schabu czy karczku. 
W szynkowarze wygodniej jest robić wędliny z całego kawałka mięsa.
 Praska pozwala na układanie „piętrowo” różnego rodzaju mięsa – nawet w kawałkach – co pozwala na tworzenie rolad.
Jak Matka wspomniała – zapragnęła posiadać praskę i ją zakupiła. Wczoraj postanowiła ten wynalazek wypróbować i zrobiła wędlinę z kuraka.
Potrzebne Matce było:
1/ podudzia z kuraka – bez kości – do nabycia w sklepach Lidl jeśli nie chce się samemu babrać w mięsie (szkoda czasu) – 1,3 kg (praska DUET więcej w siebie nie przyjmie),
2/ przyprawy: sól, pieprz ziołowy, majeranek – można dodać każdą przyprawę, którą lubicie i pasuje Wam do kuraka,
3/ żelatynę – łączy mięso i robi pyszną galaretkę (Wampirza Córka wyjada galaretkę paluchami).
Mięso przyprawiła Matka w misce solą, pieprzem ziołowym (przywiezionym z Podlasia, z Puszczy Białowieskiej – cudowny aromat). Układała Matka kawałki przyprawionego mięsa i posypywała żelatyną. Następnie zamknęła praskę i wstawiła do wielkiego gara z gotującą wodą.

No właśnie. To jak wyjdzie wędlina zależy również od odpowiedniego „gotowania”.
W odpowiedniej wielkości garnek nalewamy wodę tak aby woda nie zakryła praski czy szynkowara ale sięgała równo z poziomem mięsa w prasce i szynkowarze. Gotujemy wodę do mementu wrzenia i wkładamy praskę. Woda nie może się gotować. Pilnujemy by nie bulgotało przez 120 minut.
Po tym czasie, wyjmujemy praskę z gorącej wody i studzimy w zimnej. Gdy wystygnie wkładamy na noc do lodówki. A rano…

Smacznego – uwierzcie, że warto wydać kilka złotych na to cudo. 
Cuda można nabyć tu: praska duet

16 odpowiedzi do “MAŁE CO NIECO NA KANAPKĘ…”

  1. A ja też zrobiłam wczoraj konserwę /jak wyżej/ wczoraj 🙂 dziś niestety nie zdążyłam otworzyć, gdyz ponieważ zaspałam.
    Bez praski – a wyszło jak to na Twoim zdjęciu 😛

    elfica/anonim nie anonim/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *