JESIENNIE MI…

Znów nastał czas długich wieczorów i krótkich dni. Już nie budzą mnie wschody słońca. Budzi mnie noc. Po omacku skradam się w ciepłych skarpetach do kuchni, włączam szare światło, po omacku na wpół jeszcze śpiąca, wstawiam wodę na kawę. Wiosną i latem wita mnie w kuchni słońce, budzę się rześka i pełna energii. Teraz rozpoczął się czas długich pobudek. Spokojnie czekam na wrzątek, którym zaleję kawę nasypaną do mojej ulubionej filiżanki. Powoli wdycham jej aromat i delektuję się smakiem. Budzę się – pogawędka z kotem i myszami, które już tuptają za poddaszu, szybki makijaż i gotowa do pracy. Wszystko jednak leniwie, bez chwili z naturą – poranną pogawędką z ptakami. Za drzwiami wita mnie mgła, rosa i pająki. I choć pięknie, kolorowo, to lata żal.
W pociągu ostatnio uciekam od znajomych ludzi, wolę sama, z nosem przy szybie budzić się i patrzeć, jak przyroda ubiera się w kolorowe sukienki liści. Wróciłam do czytania w pociągu. Wolę się jesiennie wyciszać niż wiosennie szczebiotać.
Niespiesznie idę z pociągu do pracy. Drogą dłuższą, przez ryneczek żeby podziwiać owoce i warzywa jesieni.
Ileż jabłek, gruszek, dynie. Starsza pani, która zwykle sprzedaje kaczki i jaja, teraz jeszcze oferuje grzyby wszelakie. Moje ulubione w dzieciństwie kanie – wielkie jak patelnie. Kupiłam za dwa złote, zrobiłam sobie ucztę – schabowy z kani z pachnącym chlebkiem z masłem. Smak jesieni, smak dzieciństwa, smak czasów spędzonych z dziadkiem i babcią na mazurach. Czekam na gąski. Pachnie mi zupą gąskową i grzybami prosto z patelni, takimi chrupiącymi, obtoczonymi w mące.
Jesień kojarzy mi się z grzybobraniem, ale lęk Wiktora przed „tańczącymi drzewami” nie pozwala na przyjemność zbierania. Może za rok…. 
Jesień to smak soczystych jabłek. Latosie mogłabym jeść kilogramami – zamiast słodyczy. Gruszki soczyste, których sok aż cieknie po rękach. Winogron – słodki, zrywany z krzaka, którym porosła cała altana. Już za chwilę trafi do balonu – będzie na święta aromatycznym winem, i do gara – na sok bez cukru…
Lubię jesień – długą, piękną, słoneczną – złotą.

2 odpowiedzi do “JESIENNIE MI…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *