TRUDNE TEMATY

W drodze ze szkoły.
Wampirza córka: Mamo,  czy te życzenia wypowiadane do spadających gwiazd się spełnią?  Czy to tylko takie kłamstwa?
Ja: To taka legenda czyli jest w tym trochę prawdy. Ale marzenia najlepiej spełniać samemu dążąc do celu. A jakie marzenie miałaś?
Ona: żeby nie było chorób i śmierci.

Ja: Maju tak już jest na świecie,  że ludzie umierają. Jedni umierają ze starości,  inni tracą życie w wypadkach a jeszcze inni umierają w wyniku choroby. Taką śmiertelną chorobą jest rak. Wiesz o tym bo dużo o tym rozmawiamy. Nie ma lekarstwa na tę chorobę.
Ona: ale mamo babcia po chemii zdrowiała. To może teraz też trzeba dać babci chemię.
Ja: kochanie,  chemia działa tylko chwilę. Są osoby,  które zdrowieją. Ale babci już nie można podać chemii.
Ona: to znaczy, że babcia nie wyzdrowieje?
Ja: tak Maju. Babcia nie będzie już zdrowa…
Nigdy nie bolała mnie cisza tak bardzo, jak w tamtej chwili…